Ambientowe rekomendacje cz. 3

Tym razem podróż na obrzeża gatunku, gdzie ambient miesza się z innymi stylistykami.

Si Begg „Blueprints”

Kosmiczna podróż w towarzystwie analogowych syntezatorów. Ambient w równych proporcjach miesza się z kosmische musik i acidowymi brzmieniami. Przyjemna podróż w czasie i przestrzeni.

Posłuchaj: https://shitkatapult.bandcamp.com/album/blueprints-strike164

Lowercase Noises „The Swiss Illness”

Urocza introdukcja: My name is Andy. I’m interested in playing the guitar as slow as possible. This is my music. i jeszcze lepsza muzyka. Idealna propozycja dla zwolenników grania w stylu A Winged Victory For The Sullen.

Posłuchaj: http://music.lowercasenoises.com/album/the-swiss-illness

Radosław Kurzeja „Noce”

Ambientowa podróż do kresu nocy. Nostalgiczne brzmienia, fragmenty starych taśm i podskórny niepokój sprawiają, że Noce raz za razem goszczą na mojej playliście.

Posłuchaj: https://radoslaw-kurzeja.bandcamp.com/album/noce

Seabuckthorn „I Could See The Smoke”

Album z pogranicza ambientu i folku. Zapętlone partie gitary tworzą klimat leniwego popołudnia, gdzieś na pograniczu amerykańskim-meksykańskim, choć artysta jest z Wielkiej Brytanii.

Posłuchaj: https://seabuckthorn.bandcamp.com/album/i-could-see-the-smoke