William Basinski „A Shadow in Time”

Przyszła pora na jeden z najważniejszych, a przynajmniej najbardziej dyskutowanych ambientowych albumów tego roku. Długo zastanawiałem się czy opisywać album, który przesłuchał już pewnie każdy fan tej stylistyki, ale ostatecznie uznałem, że autor klasycznego The Disintegration Loops powinien znaleźć swoje miejsce wśród innych Zapisków o sztuce.

Obszerne fragmenty płyty można było usłyszeć podczas zeszłorocznego Off Festivalu. Nagrany w hołdzie dla Davida Bowiego For David Robert Jones to Basinski w najlepszym wydaniu. Hipnotyczny ambient wzbogacony o zapętloną partię saksofonu usatysfakcjonuje chyba wszystkich fanów amerykańskiego twórcy. Właśnie dzięki takiej muzyce jest on darzony olbrzymią estymą. Tytułowy A Shadow in Time to zdecydowanie bardziej sztampowy utwór, co nie znaczy, że jest słaby. Po prostu brakuje mu siły oddziaływania poprzedniego nagrania.

Basinski kolejny raz bawi się taśmami i rozciąga w nieskończoność pojedyncze loopy tworząc wciągające pejzaże dźwiękowe. Powolne zanikanie głównego motywu w utworze tytułowym to niby prosty patent, ale w wykonaniu Basinskiego zamienia się on w prawdziwe misterium, w którym każdy miłośnik tego typu dźwięków powinien wziąć udział.

Temporary Residence, 13 stycznia 2017