Artystyczna Bruksela w pigułce

Relacja z wystawy Private Choices w brukselskim Centrale for contemporary art.

Pięć tygodni w belgijskiej stolicy to chyba wystarczający czas żeby poznać najważniejsze punkty tego miasta. Jeśli chodzi o sztuki wizualne to na dobry początek wybrałem centrum sztuki współczesnej położone najbliżej mojego miejsca zamieszkania. Czy był to dobry wybór? Odpowiedź na to pytanie nie będzie jednoznaczna.

Private Choises to przegląd prac z jedenastu miejscowych kolekcji, więc przynajmniej w teorii dobra okazja do zapoznania się z tym, co Bruksela ma do zaoferowania w temacie sztuki współczesnej. Pomysł zaproszenia jedenastu kolekcjonerów, żeby zaprezentowali najciekawsze prace ze swojej kolekcji, był interesujący. Każdy z nich wybierał również jedną książkę i jedną piosenkę i muszę przyznać, że tutaj zróżnicowanie było zdecydowanie większe niż w przypadku dzieł sztuki. Od Paulo Coelho do Jonathana Littella. Od Erika Satie do Dire Straits. Pełne zróżnicowanie. W przypadku artefaktów równie dobrze wyboru mogła dokonać jedna osoba. Ekspozycja niczym nie różniła się od tego, co można zobaczyć na weneckim Biennale, czy w innych dużych centrach sztuki.

Ciężko oczekiwać żeby około 200 zgromadzonych na wystawie prac układało się w spójną opowieść. Gorzej, że większość kolekcji niewiele różniła się od siebie. Taki chyba niestety urok wystaw w stylu the best of. Dominowały duże nazwiska i główny nurt sztuki współczesnej. Niewiele pomagały podtytuły poszczególnych kolekcji. Poza znajdującym się na samym początku zwiedzania A surrealistic cabinet pozostałe tytuły można było dowolnie przemieszać i raczej nikt nie zauważyłby różnicy.

Tym co ratowało całość była spora część z prezentowanych prac. Te na szczęście broniły się mimo rozczarowującej aranżacji. Udane realizacje takich artystek i artystów jak: Louise Bourgeois, Sebastiao Salgado, Andres Serrano, Michael Matthys i Tracey Moffatt pozwalały cieszyć się sztuką i przymknąć oko na średnią realizację wystawy. W tym sensie można powiedzieć, że sztuka ostatecznie wygrała.

Dla porządku dodam, że równolegle odbywa się niewielka wystawa Justine van der Driessche zatytułowana Les collectionneurs, ale prace na niej prezentowane (nudne video) nie wzbudziły mojego zainteresowania.

Private Choices, Centrale for contemporary art, Bruksela, 09.11.2017 – 27.05.2018
Justine van der Driessche, Les collectionneurs, Centrale for contemporary art, Bruksela, 09.11.2017 – 07.01.2018

Zdjęcia: Philippe De Gobert (materiały prasowe)