Zhuang Hong Yi w świecie kolorów

Niespodziewana dawka ciepła w jesiennej szarudze, czyli słów kilka o wystawie Seasons w Absolute Art Gallery.

Brugia to nie tylko zabytki i tłumy turystów, ale również ciekawe muzea i galerie sztuki. Jedną z nich jest Absolute Art Gallery, która na grudzień przygotowała imponującą wystawę Zhuanga Hanga Yi.

Na początek kilka faktów na temat twórcy. Urodzony w 1962 roku artysta dzieli swoje życie między Holandię i Chiny od wczesnych lat 90-tych. Zhuang to jednej z tych rzadkich przypadków kiedy bez zawahania można powiedzieć o udanym spotkaniu wschodniej tradycji z zachodnimi inspiracjami. Wschodnie techniki i materiały doskonale współgrają z tematami podpatrzonymi u impresjonistów i abstrakcjonistów. Prace Chińczyka robią duże wrażenie kiedy się im dokładnie przyjrzeć czego najlepszy przykład znajduje się poniżej:

Jego obrazy mają oddziaływać na zmysły i to doskonale się udaje. W świecie kiedy sztuka stara się mówić zazwyczaj o istotnych problemach i dotykać życia przez duże Ż to doskonała cecha. Szczególnie, że prace Chińczyka przez swoją skalę i złożoność uciekają od prostej konfekcji i oddziałują na wielu poziomach. W efekcie odbiorca daje się wciągnąć w ten kolorowy wir i przynajmniej na chwilę zapomina o wszelkich kontekstach i złożonych teoriach, a przynajmniej tak było w moim przypadku.

 

Czerpanie wizualnej przyjemności z dzieł sztuki z powodów wykraczających poza ramy tego tekstu często jest wyśmiewane, a w najlepszym przypadku marginalizowane. Ciekawie polemizował z tym Damien Hirst na opisywanej tu jakiś czas temu wystawie w Wenecji. Zhuang zdaje się nie mieć aż takich ambicji. On po prostu robi swoje i trzeba przyznać, że robi to dobrze. Jego pracę sobą zbliżone stylistycznie, ale nigdy takie same i zmuszają do wzmożonej uwagi.

Żeby nie było za słodko musi się pojawić fragment mniej entuzjastyczny. Mały zgrzyt na na koniec wystawy stanowi podobizna Marylin Monroe. Wizerunek tak oklepany, że trudno w tym temacie powiedzieć coś nowego i świeżego. Jest to szczególnie bolesne w przypadku artysty, który swoją twórczość zdaje się traktować bardzo poważnie i stroni od ironii. Na szczęście w tym kontekście poprzednie prace jeszcze zyskują, choć nie sądzę żeby w tym przypadku właśnie o to chodziło.

Na szczęście żeby zatrzeć negatywne wrażenie wystarczy wrócić do poprzednich prac Zhuanga.

Zhuang Hong Yi „Seasons” 9-31 grudnia 2017, Absolute Art Gallery, Brugia

Zdjęcia: Ilona Sojda-Prociak