Philip Hook „Galeria szubrawców”

Wciągająca opowieść o profesji marszanda.

Niemal rok temu o tej porze pisałem na temat książki o kuratorach. Tym razem przyszła pora na kolejny zawód związany ze sztuką. Podtytuł książki: Narodziny (i sporadyczne upadki) profesji marszandów, ukrytych aktorów na scenie dziejów sztuki, stanowi  jednocześnie najlepszą zajawkę jej zawartości. Peter Hook w zajmujący sposób opowiada o fascynującym świecie handlu sztuką. Autor przez wiele lat związany był z domem aukcyjnym Sotheby’s, co sprawia, że temat zna od podszewki.

Po krótkim wstępie zahaczającym o starożytność, Hook skupia się na czasach bardziej współczesnych i postaciach, które w najmocniejszy sposób odcisnęły swoje piętno na rozwoju zawodu marszanda. W jego ujęciu to wybitne jednostki kształtowały rynek sztuk. Według autora marszandzi mieli nie mniejszy wpływ na rozwój sztuki niż kuratorzy i badacze i ma to liczne argumenty.

Książka na pierwszy rzut oka może wydawać się hermetyczna, ale dzięki sporej ilości anegdot i podanych ze zgryźliwym humorem komentarzy, jest ona wciągającą opowieścią, która powinna zainteresować również laików. Dzięki niej świat aukcji sztuki i niebotycznych cen obrazów staje się mniej tajemniczy.

Philip Hook „Galeria szubrawców. Narodziny (i sporadyczne upadki) profesji marszandów, ukrytych aktorów na scenie”, Wydawnictwo Znak, Kraków 2017