Sebastian Frąckiewicz „Ten łokieć się źle zgina”

Po twórcach komiksów i streetartowcach przyszła pora na ilustratorów.

To zdecydowanie najlepiej wydana książka Frąckiewicza. Gruba okładka, porządny papier i wysokiej klasy reprodukcje ilustracji. Większość przepytywanych powinna być zadowolona. Niestety w przeciwieństwie do topu Wyjście z getta. Rozmowy o kulturze komiksowej w Polsce  brakuje tutaj myśli przewodniej. Przez to wywiady z jedenastoma twórcami, z których składa się książka pozostawiają z lekkim niedosytem.

Wywiady nie są niestety równe. Niektóre z nich czyta się z wielką przyjemnością (Jan Kallwejt, Rafał Wechterowicz, Iwona Chmielewska). Inne wydają się być lekko wymuszone (Bohdan Butenko). Twórców różnią wiek, doświadczenie, ulubione techniki i stylistyki. Łączą umiłowanie pracy i kunszt. Taka wielość perspektyw jest interesująca, ale przez to książka wydaje się dość chaotyczna. Trochę jakby znalazła się w niej rozmowa z każdym kto wywiadu zechciał udzielić. Mimo tych zarzutów warto sięgnąć po Ten łokieć się źle zgina, choćby dla ilustracji.

Sebastian Frąckiewicz „Ten łokieć się źle zgina”, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2017