Grey Acres „Grey Acres”

Muzyka relaksacyjna.

To banał, ale wiele odmian ambientu doskonale sprawdza się jako muzyka relaksacyjna. Muszę przyznać się, że miałem ostatnio zabiegany czas (wiele wyzwań w pracy, kilka wyjazdów, urodziny) i dlatego jest to dopiero trzecia notka w tym miesiącu. W końcu jednak znalazłem chwilę czasu na odpoczynek, słuchanie nowych wydawnictw i pisanie. Wspominam o tym, bo płyta Grey Acres idealnie pasuje do tego momentu. Muzyczny projekt braci Andrew i Michaela Tasselmyer to prawdziwy balsam na skołatane nerwy. Album od pierwszych dźwięków zachwyca niespieszną atmosferą. Siedem zawartych na płycie utworów łączy delikatne drony, pojedyncze dźwięki pianina i elementy field recordingu w spójną całość, która na pięćdziesiąt minut pozwala uciec od problemów dnia codziennego. Trudno tu wskazać najjaśniejsze momenty, bo Grey Acres najlepiej sprawdza się jako całość.

To nie pierwszy raz kiedy oficyna sound on silence zabiera słuchacza w krainę marzeń i delikatnych dźwięków. Ateńska wytwórnia ma w swoim katalogu wiele ciekawych materiałów, dlatego warto potraktować album Grey Acres jako początek fascynującej, dźwiękowej przygody. Nie będziecie żałowali!

sound in silence, 26.02.2018

Posłuchaj: https://soundinsilencerecords.bandcamp.com/album/gray-acres